|

KOŚCIÓŁ U BRAM PIEKIEŁ PRZYCZYNY I SKUTKI DECHRYSTIANIZACJI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
PETRUS PAULUS wydawnictwo: WEKTORY , rok wydania 2022, wydanie Icena netto: 65.00 Twoja cena 61,75 zł + 5% vat - dodaj do koszyka Kościół u bram
piekieł
Przyczyny
i skutki dechrystianizacji Kościoła katolickiego
Dlaczego
Kościół katolicki znajduje się w głębokim kryzysie?
Zarówno zwolennicy, jak i wrogowie Kościoła, dostrzegają, że
z Kościołem dzieje się coś złego. Choć narracje obu stron
różnią się od siebie – gdyż pewne pozytywne cechy
Kościoła przez jego przeciwników odbierane są jako szkodliwe
i świadczące o jego upadku, jednak w większości obie grupy wskażą na te
same problemy.
O jakie problemy chodzi? Wystarczy przejrzeć gazety z ostatniej dekady,
zarówno te poważne, jak i tabloidy. Bez trudu, na podstawie
mniej lub bardziej drastycznych tytułów, można stwierdzić,
że Kościół dotknięty jest tymi samymi plagami,
które rozkładają zachodnie społeczeństwa i jego instytucje.
O ile kiedyś wśród morza zepsucia i grzechu
Kościół mógł być latarnią wskazującą wiernym
właściwy kierunek i jedyny bezpieczny, a więc chroniący przed wiecznym
potępieniem, brzeg, o tyle dzisiaj jego światło wydaje się gasnąć, a
wypowiedzi hierarchów często bardziej przypomina
korporacyjne public relations, niż kazania ewangeliczne.
Możemy wciąż usłyszeć wieści o tym, że zarówno wyżsi
dostojnicy kościelni, jak i szeregowi „robotnicy w owczarni
Pana” okazują się upadli niczym potępieńcy cierpiący w
Dantejskim piekle. Jeśli więc oprzemy się na medialnym obrazie
Kościoła, możemy odnieść wrażenie, iż pogrążony on jest w głębokim
kryzysie.
Powstaje jednak pytanie: czy możemy ufać medialnym przekazom? Czy
czasem nie mamy do czynienia z manipulacją? Biorąc pod uwagę naturę
mediów jako narzędzi indoktrynacji oraz fakt, że niemal
wszystkie wielkie koncerny medialne cechuje niechęć do wartości
niesionych przez chrześcijaństwo, można – całkiem słusznie
– sądzić, że ów medialny obraz Kościoła jest
daleki od prawdy. Antykatolicka i antychrześcijańska propaganda
medialna może zostać potraktowana jako jedno z narzędzi zdobywania
„rządu dusz”, a więc władzy nad ludzką
świadomością. W ten właśnie sposób często bronią się
zarówno hierarchowie Kościoła, jak i jego wierni,
przekonując, że media po prostu kłamią albo wyolbrzymiają problemy.
Można się z tym zgodzić, ale trzeba zgodzić się też, że owe problemy
są, skoro mogą dziś stanowić paliwo dla medialnej, antykatolickiej
propagandy. Poza tym warto zauważyć, że nie tylko antychrześcijańskie
źródła wskazują na poważne odstępstwa ludzi Kościoła od
ewangelicznych zasad i przesłania, które zobowiązali się
nieść. Jak wspomnieliśmy wcześniej, również zwolennicy i
członkowie Kościoła wskazują na rzeczywiste zjawiska i problemy,
które pozwalają mówić o kryzysie instytucji
kościelnych i samej wiary.
Znany aforyzm Stefana Kisielewskiego głosi „to nie kryzys, to
rezultat”. I tak też można powiedzieć w tym wypadku. Cała ta
medialna nagonka na Kościół, nieważne, czy przesadna, czy
nie, podobnie jak zjawiska wskazywane przez zatroskanych wiernych, są
jedynie rezultatem kryzysu. Kryzysu, który zaczął się już
dawno temu i musiał toczyć Kościół przez długi czas, skoro
rezultaty są tak jawne i tak poważne. Podobnie jak inflacja pieniądza
jest objawem kryzysu, który od dawna musiał już toczyć
gospodarkę, tak też inflacja moralna i religijna, którą
obserwujemy w odniesieniu do katolicyzmu i całego chrześcijaństwa, jest
wynikiem procesu trwającego co najmniej od półwiecza, jeśli
nie dłużej. Procesu, który, chcąc oddać jego istotę,
należałoby określić jako dechrystianizację Kościoła katolickiego, a
więc odchodzenie tej instytucji od nauki Chrystusa.
Można zaryzykować poważniejszą diagnozę: to nie kryzys – to
katastrofa. Posługując się dalej ekonomiczną metaforą, można
powiedzieć, że kiedy inflacji nie powstrzymuje się, lecz dalej drukuje
pusty pieniądz, musi dojść ostatecznie do katastrofy. Tak też jest w
tym wypadku. Kryzysu w Kościele nie próbowano uleczyć, nie
podjęto drastycznej kuracji, lecz – przeciwnie –
wzmacniano te działania, które do niego doprowadziły.
Ostatecznie więc inflacja wartości i wiary w Kościele doprowadziła do
sytuacji, z którą mamy do czynienia dziś: a więc do
katastrofy.
Należy powiedzieć to wprost: Kościół znajduje się na
krawędzi upadku. Nigdy w dziejach nie zbliżył się do tej krawędzi tak
bardzo, nawet XIV wieku, kiedy jednocześnie żyło dwóch
zwalczających się papieży. Przy czym wszystkie te zjawiska,
wokół których tworzy się szum medialny, są
jedynie powierzchownym rezultatem i objawem choroby, której
na imię dechrystianizacja, choroby, która sięgnęła dużo
głębiej i którą dużo głębiej się rozpoczęła. Jakie są
źródła tej choroby, na czym polega jej natura i jakie są
rokowania – tym zajmuje się książka Kościół u bram
piekieł.
Obraz, który zarysowujemy w tej książce, nie nastraja
optymistycznie. Przystępując do badania stanu współczesnego
Kościoła i przyczyn kryzysu nie spodziewaliśmy się, że katastrofa jest
tak rozległa i głęboka. Kościół – dosłownie
– stanął w obliczu bram piekieł. Czy w tej sytuacji, kiedy
latarnia zgasła, a drzewo tradycji zostało ścięte, wyznawcy Chrystusa
znajdą drogę? W jaki sposób mają zachować wierność i nie
ulec odwiecznemu Wrogowi? Na to pytanie próbujemy
odpowiedzieć.
Petrus Paulus
to nieformalne stowarzyszenie ludzi świeckich i duchownych,
którego celem jest badanie przyczyn upadku cywilizacji
łacińskiej oraz jej tradycyjnych instytucji i wartości. Fakt upadku tej
cywilizacji nie budzi już wątpliwości, podobnie jak to, że rodzące się
nowe formy polityczne, ekonomiczne, społeczne i religijne odrzucają
podstawowe łacińskie wartości, takie jak prawda, dobro i piękno. Żyjemy
w czasach, w których normą działania stało się kłamstwo, zło
ukryte pod pozorami troski oraz wszechobecna brzydota i programowe
zepsucie. W takiej sytuacji rozsądnym rozwiązaniem wydaje się
powrót do pierwotnych form organizacji religijnej,
których podstawą są małe grupy ludzi, świadomie
wyłączających się z głównego nurtu wydarzeń i znajdujących
schronienie w duchowych katakumbach. Dowiedz się więcej na stronie:
272
strony, Format: 16.0x23.0cm, oprawa miękkaOsoby kupujące tę książkę wybierały także:
- PŁEĆ MÓZGU JESSEL D. MOIR A.
Po otrzymaniu zamówienia poinformujemy, czy wybrany tytuł polskojęzyczny lub
anglojęzyczny jest aktualnie na półce księgarni.
|